Zaznacz stronę
Kryszna naucza jogi swego przyjaciela Ardżunę.

Kryszna przekazuje Ardżunie sekrety jogi.

Rzekł Pan:

Tę jogę nieprzemijalną podałem Wiwaswanowi,
Wiwaswan powtórzył Manu, Manu przekazał Ikszwaku.
Tak dziedziczoną kolejno znali ją wieszcze królewscy.
Teraz, po wiekach, ta joga zanikła, Ciemięzco Wrogów!
Tę właśnie prastarą jogę jam dzisiaj tobie objawił,
Boś mym czcicielem i druhem – a to najgłębsza z tajemnic!
Bhagawadgita 4.1-3

Chciałbym się podzielić z Wami moimi wątpliwościami na temat linii przekazu w asztanga jodze (Ashtanga Vinyasa Yoga).

Od jakiegoś czasu ze środowiska osób praktykujących dochodzą mnie informacje na temat linii przekazu asztangi, dosyć mocno powiązane z tematem autoryzacji. Natomiast nic nie słyszę o inicjacji.

Ale po kolei.

Tradycja jogi, linia przekazu, parampara

W Indiach tradycja jogi (sapmradaja) nie jest pojęciem abstrakcyjnym, odnosi się do linii przekazu  (parampara) – nauczycieli, którzy przekazują swoją naukę uczniom. Kiedy ostatni mistrz umiera, wraz z nim umiera tradycja.

Boska interwencja

Wszystkie parampara swoimi początkami sięgają samego Absolutu. Zawsze jest mowa o boskiej interwencji, która stała się źródłem linii przekazu. W cytacie otwierającym ten tekst sam Absolut jako Kryszna przychodzi na świat, aby odnowić tradycję jogi. Tak więc inspiratorem wiszniuckich linii przekazu (Śri sampradaja, Brahma sampradaja, Rurda sampradaja, Nimbarka sampradaja), jest Wisznu. Założycielem śiwaickich linii przekazu jest Śiwa. Natha sampradaja – czyli linia tych, którzy wymyślili hatha jogę – pochodzi od Guru Dattatreya, czyli awatara Brahmy, Wisznu i Śiwy. Dasanami sampradaja – ci znowu są od adwajta wedanty – pochodzą od Śankary, inkarnacji Śiwy.

Adi-guru

Bardzo ważnym pojęciem w kontekście linii przekazu jest adi-guru, który jest pierwszym guru danej tradycji np. adi-guru Śri Sampradayi jest Nathamuni.  Założyciel linii przekazu cieszy się dużym szacunkiem późniejszych nauczycieli. Jego nauki i praktyki stanowią punkt odniesienia dla następnych pokoleń.

Inicjacja

Guru inicjuje swoich uczniów, którzy dzięki inicjacji (diksza) stają się częścią parampary i mogą kontynuować misję swojego nauczyciela. Nie będzie to przesadą, jeśli stwierdzę, że inicjacja jest siłą życiową linii przekazu. Często mówi się, że inicjacja jest dopiero początkiem drogi.

Święta literatura

Nieodłącznym elementem tradycji jogi jest święta literatura (śastra), każda z sampradaja ma swoją filozofię lub teksty opisujące praktykę czy mitologię, wedanta ma Upaniszady, Brahma Sutrę i Bhagawadgitę, Śiwaizm Kaszmirski ma Śiwa Sutrę, Wisznuici mają Bhagawdpuranę.

Jak to jest z asztangą?

  • Nic mi nie wiadomo na temat boskiej interwencji mającej powołać do istnienia tą dynamiczną formę praktyki asan.
  • Kto jest adi-guru tej sampradaji? Krishnamacharya? Ramamohana Brahmachari? Pattabi Jois? Może ktoś jeszcze inny. Ja tego nie wiem, ale inicjowani w Asztanga Jogę pewno wiedzą?
  • Ups, czy ja napisałem inicjacja? No tak, inicjacja jest sposobem na wejście w paramparę. Jadnak w przypadku asztanga jogi to nie słyszę o inicjacji, ale o autoryzacji. Czyżby autoryzacja zastąpiła inicjację – istotę systemu parampara?
  • A co ze świętymi tekstami ashtangi? W przypadku asztanga jogi mamy Yoga Korunta,… którą termity zeżarły?

Podsumujmy

Wygląda na to, że parampara w asztanga jodze nie ma boskiego początku, nie ma adi-guru, nie ma w niej inicjacji, nie ma (już) swojego założycielskiego tekstu. Za to ma autoryzację, certyfikaty, politykę prowadzenia zajęć. Czy to jeszcze tradycyjnie rozumiana parampary? Najwyraźniej nie.

W tym momencie już chyba nikogo nie powinien dziwić tytuł mojego tekstu.

Wszystko wskazuje na to, że choć tłem rozważanej sytuacji jest joga i duchowość, to jednak mamy do czynienia z nową świecką tradycją, mającą niewiele wspólnego z szacowną duchową tradycją indyjską, a więcej z zachodnim systemem certyfikatów i autoryzacji. Wydaje mi się, że Krishnamacharya byłby zdziwiony, widząc siebie jako jednego z fundatorów certyfikującej parampary, tym bardziej, że sam był inicjowany w Śri Sampradaję.

Sądzę, że cały problem powstaje, gdy z systemu ćwiczeń skoncentrowanego na praktyce asan, luźno powiązanego z duchową tradycją jogi, na siłę próbuje się zrobić tradycyjną, duchową praktykę.

Mylę się?

Autor ilustracji:  Swami Gaurangapada [CC-BY-2.0]